Dwie inteligencje

Nie przegrasz, jeśli przeskoczysz!

Seria 3: Kierunek, filar: Spełnienie

Czujesz wypalenie? Myślisz, że to koniec kariery? Boisz się, że przegrasz?

   Zwykle zaczyna się od znużenia. Kolejny bezproduktywny meeting, prezentacje, z których nic nie wynika. Planowanie budżetu na nowy rok jest kalką tego sprzed roku, dwóch i pięciu. Niby wszystko OK, ale twoja energia i zaangażowanie gdzieś wyparowało.
   Nowi pracownicy nie pamiętają już lat twojej świetności. Utrzymanie wysokiej pozycji wymaga od ciebie więcej pracy, ale mimo tego widzisz, że stosowanie rozwiązań, które kiedyś dobrze działały, już nie pomaga. Zaczynasz się bać o swoją pozycję.

Przykro mi to powiedzieć, ale tak, przegrywasz.

   Tym bardziej to odczujesz, im bardziej jesteś przywiązany/a do swojej roli zawodowej. Wiem, całe życie ciężko pracujemy na sukces finansowy, zawodowy czy mówiąc ogólniej społeczny. Otaczamy się ciągle nowymi atrybutami tego sukcesu.

   Obawa utraty rośnie proporcjonalnie do ilości zgromadzonych dowodów sukcesu. Każdy kolejny wymaga jeszcze większego, bardziej spektakularnego potwierdzenia, że dajemy radę.

Czy można coś z tym zrobić?

Tak.

   Raymond Cattell już w 1971 roku opublikował badania, które opisywały prawidłowość, którą przenosząc na dzisiejszą rzeczywistość, można opisać jako hardware, z którym się rodzimy i software, który rozwijamy wraz z wiedzą i doświadczeniem.

   Sukcesy początków naszej kariery zawdzięczamy tzw. inteligencji płynnej. Jest ona źródłem naszych sukcesów w młodości. To uwarunkowana genetycznie umiejętność szybkiego i kreatywnego myślenia, to zdolność do rewolucyjnych rozwiązań pomimo braku wiedzy.

   Szczyt osiągnięć współczesnych laureatów Nagrody Nobla w momencie dokonania odkrycia mieści się w przedziale między 40-50 rokiem życia. Co pokrywa się z badaniami Cattella.

Później następuje nieuchronny spadek.

   Wielu z nas próbuje temu zaprzeczyć, pracując bardziej, angażując się mocniej, walcząc z coraz bardziej zmęczonym organizmem. Jednak trudno jest wygrać z nieuchronnym, wyniki są niewspółmierne do wysiłku. Inteligencja płynna to zasób o ograniczonym terminie przydatności.

   Popatrz jak wielu ludzi wczorajszego sukcesu (sportowcy, politycy, artyści), staraja się zatrzymać dawną chwałę, stając się karykaturą samych siebie. Często budzą zażenowanie w swoim otoczeniu. W biznesie działa to tak samo. Nawet jeśli zajmujesz (!) wysokie stanowisko. 

Można inaczej

   Wraz z wiekiem zdobywasz wiedzę i doświadczenie. To twoje źródło nowej siły. Wsparcie inteligencji płynnej przestaje działać, ale w to miejsce rozwija się inteligencja skrystalizowana. W życiu zawodowym to czas na przeniesienie środka ciężkości z indywidualnych wygrywanych, na nauczanie, doradztwo i wspieranie młodszych pokoleń.
   Badania pokazują, że druga połowa życia wcale nie musi oznaczać schyłku. Przeciwnie – to często czas największego rozkwitu:
intelektualnego – bo wiemy więcej i rozumiemy głębiej,
emocjonalnego – bo mamy dystans i spokój,
fizycznego – bo możemy świadomie zadbać o ciało, dla siebie, nie dla osiągnięć.

   Co więcej – zdolność uczenia się, tworzenia, budowania relacji nie znika po 40, 50 czy 60 roku życia. Ba – może być nawet silniejsza, bo opiera się na doświadczeniu i samoświadomości.

Jak to zrobić?

   Świadomie. Szczera weryfikacja: chcę, mogę, potrafię, zawsze jest dobrym pomysłem. To trochę jak ocena roczna, których tak wiele mamy za sobą. Zrobiona z samym sobą. To niepowtarzalna szansa przejścia od konsumowania sukcesu do budowania trwałego dziedzictwa. Zamiast walczyć z nieuchronnością czasu, wykorzystaj go. Zamiast lęku przed starością, odzyskaj wolność decyzyjną.

Chcieć i móc, a nie musieć

   To niezwykle przyjemny stan harmonii, pełni sił umysłowych i wciąż niezłej siły fizycznej. Żeby go osiągnąć, warto się trochę wysilić. Obie inteligencje mają swój specyficzny przebieg. Jak widać na wykresie, mogą się znakomicie uzupełniać. Trudność polega na dostrzeżeniu momentu, w którym osiągasz szczyt.

Artur C. Brooks Odkrywanie nowej mocy

Dotyczy to każdego

   Sportowcy mierzą się z tym problemem w najmłodszym wieku i im jest też najłatwiej ocenić, kiedy następuje szczyt. W tej grupie konieczność dokonania przeskoku jest najbardziej oczywista i radykalna. W innych profesjach mamy mniej oczywisty szczyt, ale też jest więcej czasu na przygotowanie przejścia.
   Sam przeskok jest możliwy, zwykle nie jest łatwy, ale zazwyczaj konieczny, by cieszyć się długim, spełnionym życiem.

   W innym wypadku możemy wpaść w pracoholizm (udając, że nic się nie dzieje i jak zwykle damy radę). Możesz też udawać, że nic się nie dzieje i poddać się starzeniu i nieistotności. Możesz też postawić żagle i obrać własny kurs na przeskoczenie z jednej krzywej na drugą.

Adam

Narzędziownik:  
Zacznij od prostego pytania – czy twoja obecna rola zawodowa daje ci poczucie spełnienia, jest twoim sensem istnienia?

Jeśli TAK

zobacz, które z twoich zadań wymagają szybkości i refleksu, a które syntezy i doświadczenia.
– te pierwsze pozostaw trzydziestolatkom, daj im błysnąć – wspieraj ich w tym.
– te drugie rozwijaj. Wejdź w rolę promotora, który ocenia, koryguje i nadaje kierunek.
– zbuduj przewagę na zdolności znajdowania wzorców, których młode pokolenie jeszcze nie doświadczyło.
– przekształć swoją unikalną wiedzę w systemowe wsparcie i mentoring dla młodszych pracowników.
– zamień walutę sukcesu z bieżącego aplauzu na trwały, mierzalny wpływ.

Jeśli NIE

– przeczytaj artykuł: Sens istnienia. Seria 1, filar: Spełnienie  

– zweryfikuj swoje Dlaczego, tym razem poza rynkiem pracy

– inwestycja w relacje zawsze jest dobrym pomysłem

Jak to wykorzystać?

   To miejsce na Twoje decyzje. Na działania, które podejmiesz. Na nawyki, które wdrożysz. Nie pomoże narzekanie, że „się nie da”. Nie pomoże też czekanie na rezonans sił z kosmosu. Przeskok na „system operacyjny” inteligencji skrystalizowanej warto wykorzystać do ważnych zmian życiowych.

   Przechodząc na emeryturę i tak zmierzysz się z rewolucją w twoim życiu. Nie bądź bierny, zadbaj o swój nowy sens istnienia wcześniej. Może będzie to impuls, by Lepszą Połowę życia zacząć wcześniej, niż przewiduje system.

Przewijanie do góry